Polish Professionals in London

About us

Kalendarium

Nie ma wpisów

"Kocham poniedziałki" - wywiad z Anią Lichotą


Ania%20I%20Karol.jpg23 marca członkowie i członkinie PPL uczestniczyli w spotkaniu z podróżniczką i himalaistką Anią Lichotą. Dla tych, którzy nie mogli w spotkaniu uczestniczyć, zamieszczamy wywiad z naszym gościem.

Na zdjęciu: Ania Lichota losuje wizytówki członków PPL, które pojadą z nią na najwyższy szczyt Ziemi - w ramach loteryjnej nagrody. Po lewej: Karol Ciszak z PPL. Więcej zdjęć ze spotkania w naszej galerii. Zdjęcia dzięki uprzejmości Tomka Kulbowskiego.

- Aniu, Twój życiorys to historia dwóch sprzeczności: pracujesz jako finansistka, ale także jesteś na dobrej drodze do zdobycia tzw. Korony Ziemi – siedmiu najwyższych szczytów na siedmiu kontynentach.
Ania: Pracuję w londyńskim City, zajmując się międzynarodowymi projektami jednego z banków. Wspinaczka to jednak bardzo ważny element mojego życia. Weszłam jak dotąd na Kilimandżaro w Afryce (2006), Elbrus we wschodniej Europie (2006), Aconcagua w Ameryce Południowej (2007), Mt McKinley w Ameryce Północnej (2007), Carstensz Pyramid (2008) w Australii i Oceanii i Mt Vinson na Antarktyce (2009).

- Czyli jak dotąd sześć szczytów na sześciu kontynentach.
Ania: Tak, przede mną największe wyzwanie – w Azji czeka na mnie najwyższa góra Ziemi – Mt Everest, ze szczytem na wysokości 8848 m.n.p.m.

- Podejrzewam, że członkowie i członkinie PPL są ciekawi jaka jest droga od finansisty do himalaisty.
Ania: Zaczęło sie od Kilimandżaro, który to szczyt jest relatywnie łatwy do wspinaczki. Po prostu pojechałam tam w pewne wakacje i tak się zaczęło. Przewodnik, który prowadził nas na Kilimandżaro był pozytywnie zaskoczony moją kondycją i zasugerował kolejne wyprawy. I tak już ruszyło...

- Ale Twoje wyjazdy to nie tylko rekreacja czy pasja, zajmujesz się przecież także działalnością charytatywną.
Ania: Na każdy wyjazd wybieram jakaś organizację charytatywną jako patrona i poświęcam czas i energię na zbieranie funduszy dla nich. Do tej pory zebrałam ponad $30,000 na rzecz domu dziecka w Polsce oraz UNICEF.

- Jak będzie z wyprawą na Mt Everest?
Ania: Zbieram fundusze na budowę szkoły w Nepalu, która zostanie wybudowana w ramach Peace School Project. Nepal, gdzie położone są Himalaje to jeden z najpiękniejszych krajów na świecie. Przez 10 lat był targany wojną domową, a system kastowy ciągle blokuje ubogim dostęp do edukacji i tym samym awans społeczny. Szczególnie trudna jest sytuacja tzw. nietykalnych, zwłaszcza dziewczynek. Peace School Project to szansa dla całej lokalnej społeczności – poprzez edukację te dzieciaki mają jakieś szanse wyrwać się z biedy. Szkoła będzie nosiła imię Wandy Rutkiewicz i Jerzego Kukuczki.

- Ta nazwą składasz hołd polskiemu himalaizmowi?
Ania: To dwójka wybitnych wspinaczy, którzy zginęli w górach – Kukuczka w Nepalu na Lhotse, a Rutkiewicz podczas wspinaczki na Kangchenjungę, na granicy Nepalu i Indii. Kukuczka był drugim człowiekiem w historii, który zdobył wszystkie ośmiotysięczniki, w większości przypadków bez butli tlenowej. Rutkiewicz była pierwszą kobietą w historii, która weszła na K2. Polski himalaizm ma wspaniałą historię, kiedyś przecieraliśmy szlaki np. w tym roku wypada 30 rocznica zimowego wejścia na Mt Everest. Kiedyś myślano, że na ośmiotysięczniki nie da się wejść zimą i tyle. W marcu 1980 roku, w środku zimy, na szczycie stanęli nasi rodacy Krzysztof Wielicki i Leszek Cichy. Myślę, że polski himalaizm to jest coś, z czego możemy być dumni. Dlatego właśnie ta nazwa dla szkoły.

- Wybacz, że to mówię, ale nie odpowiadasz mojemu wyobrażeniu himalaistki: ze swoja drobną posturą nie wyglądasz raczej na Amazonkę...
Ania: Wspinaczka to nie kwestia mięśni i siły, ale wewnętrznego zaparcia. Liczy się Twoje nastawienie umysłu: 30 kg plecaka, zimno, zbiorowe namioty, gdzie przy świadkach załatwia się swoje fizjologiczne potrzeby... Po prostu walka z samym sobą...

- ...ale oczywiście kondycyjnie trzeba być skrzyżowaniem biegacza maratońskiego z kulomiotem?
Ania: Członkom i członkiniom PPL zdradzę mój tajny plan treningowy. Mam dość prosty reżim: wtorek, środa i czwartek – siłownia. Robimy monotonne, powolne ćwiczenia wzmacniąjące mięśnie. Piątek – biegamy. 10 km wystarczy. Sobota: trekking z plecakiem. Ładujemy 30 kg książek do plecaczka i na spacerek po lasach Surrey. W niedzielę jazda na rowerze z plecakiem, jakieś 40 mil trzeba zrobić. W poniedziałek robię sobie wolne. Nic, po prostu nic nie robię. Nawet w autobusie siadam, żeby się nie wysilać. Dlatego ja po prostu kocham poniedziałki!

Rozmawiała: Natalia Salamon

Po spotkaniu z Ania członkowie i członkinie PPL uczestniczyli w loterii, podczas której zebrano £196, przeznaczone na Peace School Project, któremu patronuje Ania (szczegóły akcji tutaj). Dwoje zwycięzców loterii "pojedzie" na Mt Everest z Anią – dwie wylosowane wizytówki należące do członków PPL zostaną sfotografowane przez Anie na szczycie, a zdjęcia przesłane do szczęśliwców.

Aktualności (27 kwietnia): Ania obecnie przebywa z Nepalu, w Obozie II na zboczu Mt. Everestu i przygotowuje się do podejścia. Postępy wyprawy możecie śledzić
na blogu Ani. Ciągle można wesprzeć charytatywny projekt Ani - poprzez datki online.




Jeśli chciał(a)byś podzielić się z członkami i członkiniami PPL swoją własną historią na temat wolontariatu, hobby czy pracy - czekamy na kontakt .

wróć